Nie jestem idealna ani perfekcyjna,
Jestem pokaleczona rzeczywistością,
Nie jestem pruderyjna ,lecz od zawsze znajduję się z tą mniejszością.
Trywialne pytania, a na nie piekelne rozwiązania,
służące jedynie do tego by mieć coś do gadania.
Rozmawiałam dzisiaj z drzewem przechodząc przez dawny szlak,
zupełnie tak jak kiedyś, jak za dawnych lat.
I zaśmiałam się głośno ,
i nawet uśmiechnęłam , po to tylko by siedzieć sama i zapleć głupie życiowe krosno.
I tylko drzewo się wciąż uśmiecha i tylko ono wciąż mi doradza,
bo w nim jest historia oraz opowieść moja cała.
I kiedy na chwilę zamknę swe oczy,
to na mą twarz uśmiech się wkroczy,
Bo choćbym miała wszystkiego dosyć i miała pytań sto, to nadal widzę małą dziewczynkę, która rozmawiając zawzięcie, znowu wybiera się z drzewem na tą samą Basiną Pielgrzymkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz