niedziela, 30 października 2016

dlaczego...

 Schrzaniłam cały dzień 😞. Miałam zająć się ostro do przygotowań, a skończyło się na tym, że przeczytałam książkę, którą poleciła mi bibliotekarka. Książka super napisana, ale zakończona tak jak nie lubię😒 bohaterka zakończyła swoją wypowiedź na rozmyślaniu co zrobiła, co postąpi itp. Ale o tym co dalej z bohaterami ani słowa. Z jednej strony to dobrze bo można dać popis fantazji😏, ale ja akurat lubię mieć wszystko wyjaśnione, nie lubię niedopowiedzeń 😔. W każdym bądź razie książka napisana super jesli ktos będzie ciekawy tytułu to piszcie w komentarzach. A więc za naukę prawie w ogóle się nie wzięłam, za to przeczytałam książkę... Jutro postaram dać z siebie 100%. Na dodatek o kazało się że nie muszę szukać sobie chłopaka, moja do mnie dzwoniła i powiedziała że syn jej przyjaciólki będzie dla mnie idealny... Jak to świetnie samemu decydować 😠. Znacie to uczucie? Gdy nagle dowiadujecie się że wasi rodzice próbują mieszać się w wasze życie? A tak w ogóle znacie jakieś fajne książki 😊 im grubsza tym lepsza😂 tematyka dowolna😉.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz