poniedziałek, 31 października 2016

Mieliście kiedyś tak, że mieliście wszystko i spieprzyliscie?? Byliście szczęśliwi, sobą robiliście to co kochacie bez zmartwień. A potem po prostu wszystko rozwaliliście i już nic nie było takie same. Nie mieliście potem odwagi wszystko ponaprawiać i co raz bardziej zagłębialiście się w nowej postaci, która zupełnie do was nie pasuję. Lata mijają i każdy zapomina kim byliście... Ja czuje frustrację za każdym razem gdy widzę bądź słyszę o kimś kto pomógł mi wszystko spieprzyć. A wy co czujecie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz