niedziela, 13 października 2019

Liczę na Ciebie.

Liczę na Ciebie. Zamykam oczy, otwieram, zamykam po to by znowu otworzyć. I nic. Wszystko jest takie same. Nic się nie zmieniło. Przed sobą mam drogę, ciemną, nieznaną. Trzeba przez nią przejść. Do oświecenia mam jedynie latarnie, święcącą wysoko nad ziemią. Smugi światła z nieskazitelną perfekcją rozpraszają się wśród drzew. Muszę iść do przodu, krocze dzielnie sama. Pozostawiam za sobą nie udane próby, smutek. Zrzucam z siebie łachmany skażone przeszłością. Pozostaje naga. Zostaje tylko ja. Wszystko się zmienia na przestrzeni lat. Czas płynie w nieubłaganym tempie, a nasze decyzje są zmienne niczym kalejdoskop. Tak samo jak postawy oraz myśli. Nie ma w tym nic złego, na tym właśnie polega życie, najważniejsze aby iść do przodu, nie zatrzymywać przy przeszkodach. Cofać się jedynie po to aby wziąć rozbieg i skoczyć. Ja nadal kroczę swoją drogą i kroczyć będę, bo w sytuacji gdzie Cię potrzebowałam jako jedyny przy mnie byłeś. W dalszym ciągu w sytuacjach dla mnie ciężkich będę liczyć właśnie na Ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz